czwartek, 25 kwietnia 2013

Bye bye Justin Bieber!! Plus małe zapowiedzi na blogu

Witajcie!
Proszę.. nie pomyślcie po tytule posta, że jestem fanką Justina Biebera, Broń Panie Boże! Ale jego osoba jest moim usprawiedliwieniem długiej nieobecności na blogu.. Chodzi o to, że w dniach 16-18.04 Bieber koncertował w Oslo, a dokładnie w Telenor Arena. Fani w Oslo oszaleli!!! (Ponad 60tyś fanów.. kupiło bilet). Tzw. "beliebers" z wymalowanymi na czole (i nie tylko) inicjałami idola masowo oblężały Oslo. Ojj odczułam to na własnej skórze.. Nie wiem czy już wspominałam, że pracuję w jednym z hoteli w Oslo w charakterze "pomocnika kuchennego" - jak zwał tak zwał, generalnie moja praca polega na zbieraniu ze stołów wszystkiego po skończonych posiłkach gości, pomaganiu w kuchni (krojenie, smażenie..itd) no i oczywiście uzupełnianiu bufetu.. Full service :D:D Podczas dni, w których koncertował Bieber w pracy było naprawdę "gorąco" i stres na maxa, jedna wielka bieganinia, wszyscy zgodnie okrzyknęliśmy, że mamy już go serdecznie dość w Oslo! Do dziś jeszcze nie odpoczęłam..
 
Jednak zbieram się "do kupy" a będę miała o czym pisać, bo właśnie już niebawem będziemy mieli RUSKEN w przedszkolu i z chęcią Wam o tym napiszę, bo akcję wspieram całym serduchem. A potem oczywiście Święto Konstytucji i już nie mogę się też doczekać, kiedy zdam Wam małą relację z tego dnia :) W międzyczasie pojawią się posty, na proponowane przez Was w mailach i komentarzach tematy. Niebawem powstanie też nowa stronka (zakładka) na blogu pt." Odwiedź w Oslo", na której będę Was zapraszać do zwiedzenia ciekawych miejsc w Oslo, które oczywiście będę polecać tylko i wyłącznie z własnego doświadczenia, opisując własne wrażenia, opatrzone zrobionymi przeze mnie zdjęciami. Mam nadzieję, że idea Wam się spodoba :)
 
Dużo zdrówka!! Przejściowa pogoda potrafi być zdradliwa.. Ja właśnie siedzę z zatkanym nosem i bólem w gardle..

Off-topic
Skoro już napisałam, że nie jestem fanką Biebera, to myślę, że w Off-topicu mogę się z Wami podzielić, czyją fanką jestem :) Uwielbiam wiele utworów, już nawet nie sami wykonawcy, tylko mam wlaśnie mnóstwo ulubionych piosenek. Ale jeśli miałabym wybrać wykonawcę, uwielbiam Lanę Del Rey. Oto piosenka, którą ostatnio słucham w kółko: "This Is What Makes Us Girls":) Załączam Wam razem z tekstem, może wpadnie Wam też w ucho i ponucicie troszkę, mi już tekst nie potrzebny bo po słuchaniu niemal codziennie po pare razy w słuchawkach w metrze, znam na pamięć :) Enjoy!






7 komentarzy:

  1. Lana del Ray ma piękny głos. Elektryzujący i naładowany erotyzmem, choć może z lekka niepokojącym. Mój ulubiony utwór - Summertime Sadness.

    Ha en god helg.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zauroczona twoim blogiem! Dopiero co na niego trafiłam a już przeczytałam wszystkie posty! Norwegia to kraj o którym marzę prawie od zawsze. Przyroda, tamtejszy styl życia to po prostu coś wspaniałego i bardzo chciałabym żyć tak na co dzień. Dzięki Tobie dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy i jeszcze bardziej chciałabym zamieszkać tam na stałe! Od dziś codziennie zaglądam na twojego bloga i wyczekuję nowych postów! Pozdrawiam Serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i mam nadzieję, że kolejne posty będą równie ciekawe i pozwolą Ci jeszcze bardziej przybliżyć Norwegię :) Pozdrawiam serdecznie i strasznie strasznie się cieszę, że posty okazały się tak wciągające :) Oczywiście zapraszam po więcej :)

      Usuń
  3. Witaj
    Moja wiedza o Norwegii jest znikoma więc ucieszyłam się gdy trafiłam na Twojego bloga.Niebawem mój mąż(jeśli się uda) wyjedzie tam do pracy.W Irlandii spędziłam 3 lata i już myślałam,że emigrację za pracą mamy za sobą.Niestety mimo,ze kocham swoją ojczyznę ze smutkiem muszę stwierdzić,że ona nie kocha nas...Tak więc z uwagą będę śledziła to o czym piszesz,pewnie znajdę tu wiele ciekawych informacji.Na razie pozdrawiam i życzę powodzenia :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi milo i oczywiscie zapraszam :)

      Usuń
  4. Oj tak bo do ciebie do pracy to mowa tylko o geiazdach dlatego jakis tam BIEBER to wkurzajacy typ..... Żałosne..

    OdpowiedzUsuń